| PolySeal
Każdy, kto choć raz robił remont, wie, jaki to ból. Huk kucia, tumany kurzu w każdej szczelinie i moment, kiedy trzeba zamówić kontener na gruz – nic przyjemnego. Dlatego, jeśli Twoje stare kafelki są stabilne, nie ma sensu ich zrywać. Serio.
W tym artykule pokażę Ci, jak zrobić z brzydkiej podłogi nową, gładką taflę – bez demolki, bez wynoszenia gruzu w wiadrach i bez tracenia nerwów. Skupimy się na tym, co wytrzyma lata, a nie tylko do pierwszego mycia.
Spis treści
1. Co położyć na podłogę na stare płytki?
Opcji jest kilka, ale wszystko zależy od tego, gdzie ta podłoga leży. To, co przejdzie w sypialni, w garażu po miesiącu będzie nadawało się na śmietnik.
Krótka piłka: Jeśli szukasz czegoś do garażu, warsztatu czy kotłowni, gdzie parkujesz auto i czasem spadnie Ci młotek – odpuść panele i wykładziny. Tu potrzebujesz chemii budowlanej, która zniesie wszystko.
2. Jak mogę zakryć podłogę z płytek bez ich usuwania?
Tu jest jeden haczyk: wysokość. Stare kafelki już zabierają miejsce. Jak położysz na nie deskę z podkładem (ok. 1,5–2 cm), to nagle okaże się, że nie otworzysz drzwi albo zrobisz sobie wysoki próg, o który wszyscy będą się potykać.
Dlatego najlepiej sprawdzają się technologie cienkowarstwowe. Dobra posadzka żywiczna ma zaledwie 2-3 mm grubości. To tyle co nic. Dzięki temu zakrywasz płytki "na gładko", a drzwi chodzą idealnie i nie musisz ich podcinać.
3. Co można nakleić na płytki podłogowe?
Dużo ludzi szuka w sieci "naklejek na płytki" albo tanich płytek samoprzylepnych. Nie oszukujmy się: naklejanie to rozwiązanie na chwilę.
W garażu czy wiatrołapie masz wilgoć, piasek i sól z butów/kół. Klej tego nie wytrzyma. Woda wejdzie pod spód i po pół roku "nowa" podłoga zacznie odłazić płatami.
Profesjonalne podejście nie polega na klejeniu. Polega na wiązaniu chemicznym. Starą płytkę się matowi (rysuje), a potem gruntuje żywicą, która "wżera się" w strukturę. Wtedy nowa posadzka staje się jednością ze starą. Nie ma siły, żeby to zerwać.
4. Najlepsze rozwiązanie: posadzka żywiczna na płytki
Dlaczego w ogóle warto iść w żywicę, zamiast kłaść nowe kafelki na stare? Bo pozbywasz się największych wad płytek, a zostawiasz ich zaletę (twarde podłoże).
Co zyskujesz?
5. Kiedy można położyć coś na stare płytki (a kiedy nie)?
To jest kluczowe. Nie na każde dziadostwo można wylać nową posadzkę. Musisz sprawdzić, czy stare płytki "siedzą".
Zrób prosty test:
Weź monetę albo śrubokręt i postukaj w kafelki.
Co jeśli kilka płytek jest "głuchych"?
Spokojnie, nie musisz od razu skuwać całej podłogi! To mit.
Wystarczy usunąć te kilka luźnych elementów (zazwyczaj to max 5-10% całości). Powstałe ubytki wypełniamy profesjonalną zaprawą naprawczą PCC lub zaprawą epoksydową. To nie jest zwykły cement – to materiały konstrukcyjne o potężnej wytrzymałości. Tworzą one "plombę" twardszą od betonu i wiążą się z podłożem na amen. Po wyszlifowaniu masz idealnie równą i stabilną bazę pod nową posadzkę.
6. Porównanie rozwiązań – koszty i trwałość
Zobacz, co opłaca się w perspektywie kilku lat, a nie tylko "na dziś".
| Rozwiązanie | Koszt na start | Trwałość | Odporność (Garaż) | Kucie / Drzwi |
|---|---|---|---|---|
| Farba do płytek | Niski | Bardzo niska (rok) | Brak | Nie |
| Panele Winylowe | Średni | Średnia | Ryzykowna (wilgoć) | Często TAK |
| Wymiana (Kucie) | Bardzo Wysoki | Wysoka | Wysoka (fugi) | TAK (bałagan) |
| Żywica | Średni/Wyższy | Bardzo Wysoka | Pełna | NIE |
7. Case Study: Jak to wygląda w praktyce?
Teoria teorią, ale zobaczmy to na żywym organizmie.
PRZED: Popękane płytki, plamy oleju.
PO: Szczelny system żywiczny.
Mieliśmy ostatnio taki przypadek: Garaż z lat 90. Płytki popękane, fugi wykruszone, a beton pod spodem pił olej z samochodu jak gąbka. Właściciel był przerażony wizją kucia tego wszystkiego młotem udarowym.
Co zrobiliśmy?
Sprawdziliśmy płytki – okazało się, że tylko 4 sztuki są luźne. Wywaliliśmy je, zalaliśmy dziury żywicą naprawczą, a na całość poszedł system żywiczny cieńkowarstwowy.
Efekt: Po 3 dniach facet miał nową, szczelną podłogę. Bez jednego worka gruzu. Da się? Da się.
Masz stare płytki i nie wiesz co z nimi zrobić?
Nie ryzykuj w ciemno i nie bierz młota do ręki, zanim do nas nie napiszesz. Wyślij nam zdjęcie swojej podłogi. Wstępnie ocenimy jej stan i doradzimy rozwiązanie, które pozwoli Ci zapomnieć o remoncie na lata.
Powiemy Ci szczerze: czy da się lać na to, co jest, czy trzeba coś naprawić. Bez naciągania.
DARMOWA KONSULTACJA ZE ZDJĘCIAPodobał Ci się ten artykuł? Oceń go: